Piątoligowcy z grupy C walczyli do ostatniej piłeczki o baraże !

04.07.2023
Piątoligowcy z grupy C walczyli do ostatniej piłeczki o baraże !

Nikt nie przypuszczał, że ten sezon będziemy podsumowywać w takiej formie. Trzecie miejsce naszych piątoligowców, którzy walczyli w grupie C bralibyśmy zapewne w ciemno przed sezonem. Po sezonie jednak czuć niedosyt, lekkie rozczarowanie i po prostu ludzką złość, ponieważ ambicje rosły w miarę jedzenia, ale po kolei.

Po opublikowaniu systemy rozgrywek wszyscy członkowie drużyny zdawali sobie sprawę, że walczymy o utrzymanie. Reforma rozgrywek i wprowadzenie dużej ilości spadków powodowało, że cel został jasno nakreślony. Zaczęło się dobrze, pewne zwycięstwo w pierwszym meczu i zyskanie swobody do dalszej pracy. Wszyscy czekali na mecz z Rysiem Laski, ponieważ każdy zdawał sobie sprawę, że będzie to swoisty „sprawdzian” dla naszej drużyny. Na co ją stać ? Czy wysoka porażka? Czy równy mecz ? Raczej na wysokie zwycięstwo nikt nie liczył, ponieważ szeregi zespołu z Lasek stanowiło dwóch bardzo mocnych zawodników. Kapitan zespołu, Krzysztof Grela odrobił pracę domową. Długo szukał pomysłu na ten mecz, ale go znalazł. I co ? I okazało się, że po kosmicznym meczu walki zwyciężamy 8:6 i znajdujemy się w strefie barażowej walczącej o awans do 4. ligi. Uczucie w tamtej chwili nie do opisania, a drużyna w końcu pokazała swój potencjał!

Ciężko opisywać wszystkie mecze po po kolei. Po rywalizacji z Rysiem przyszedł kolejny mecz walki i… kolejny. Znów wyszarpane zwycięstwa: 8:6 z Pumą Puszczą Mariańską i w takim samym wymiarze z Batimexem Pruszków pozwoliły na zakończenie pierwszej rundy nie jak oczekiwano na 5-6 miejscu, lecz na miejscu drugim (Makovia, czyli lider pozostawał poza zasięgiem).

Zakończenie pierwszej rundy rozgrywek na 2. miejscu i pewnego rodzaju szok. Mieliśmy walczyć o utrzymanie, a walczymy o awans. To przyniosło trochę napięcia, trochę niepotrzebnych myśli, ale dawało zarazem na każdym treningu pełną motywację do pracy i wszyscy płynęli na tej sytuacji niczym podczas snu, gdzie staje się na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata. Z tego snu wybudził nas zespół z Pruszkowa, który w rewanżu desygnował do gry „wszystko co miał” i zaliczyliśmy porażkę, której nikt nie chciał. To ona sprawiła, że w meczu z Rysiem musieliśmy szukać punktów, aby liczyć się w walce o baraże.

Nadszedł ten dzień. Dla tej drużyny dzień szczególny. Dzień, w którym graliśmy o wszystko. Aczkolwiek mało kto tego dnia pomyślał, że ten dzień jest naszym wielkim sukcesem. Pojechaliśmy do Lasek w pełnym składzie, a wraz z nami grupa kibiców. Bęben i trąbki. Coś co nas charakteryzuje i było z nami tego dnia. Panowie walczyli jak lwy. Do ostatniej piłeczki. Nie będziemy pisać jak ten mecz przebiegał. Daliśmy tyle ile mogliśmy. Przegraliśmy. Tym razem to drużyna przeciwna weszła do baraży, a my zajmujemy trzecie, niezwykle wysokie miejsce w rozgrywkach ligowych !!! To nasz sukces.

Mimo, że wróciliśmy raczej przygnębieni do domu, mimo tego wyniku końcowego, wiemy, że ta drużyna urodziła się na nowo. W końcu wierzyliśmy, że to „nasza sala”, że to my dyktujemy warunki gry. Ogromne brawa za to i wierzymy, że w kolejnym sezonie znów zagramy na naszych warunkach. Tym razem od początku, do końca…

Na koniec wypowiedź Roberta Fabera. Najlepiej punktującego zawodnika drużyny w sezonie 2022/2023:

„Miejsce w tabeli i punkty jakie byśmy brali w ciemno przed sezonem. Każdy z zawodników z poprawionymi wynikami indywidualnymi. Świetne wkomponowanie w zespół Artura Licińskiego i Roberta Grabowskiego, a do tego zarządzanie naszego taktyka numer 1 Krzysia Greli. To wszystko sprawiło, że baraże o 4 ligę były w zasięgu i każdy z nas czuje lekki niedosyt, że finalnie się nie udało. Chcemy więcej takich emocji! Staruchy łatwo się nie poddają, a serce do walki starzeje się najpóźniej. Będziemy zawsze walczyć z dumą.”

 

Dwa awanse dla KTS-u! Zagramy w 1. lidze mężczyzn!

05.06.2023
Dwa awanse dla KTS-u! Zagramy w 1. lidze mężczyzn!

Miniony weekend (3-4 czerwca 2023 roku) nowodworskie środowisko tenisa stołowego zapamięta na długo.

W czwartym sezonie występów w 2. lidze mężczyzn wywalczyliśmy awans do 1. ligi!
Po zwycięstwie w 2. lidze mężczyzn mazowiecko-warmińsko-mazurskiej awansowaliśmy do baraży i mierzyliśmy się w nich ze zwycięzcą 2. ligi w strefie podlasko-lubelskiej UKS TS ÓSEMKĄ Białystok.

W pierwszym meczu padł remis 5:5, co sprawiało, że wynik był otwarty i w rewanżu wszystko mogło się zdarzyć. Po tym spotkaniu nasi zawodnicy na pewno czuli niedosyt, albowiem dwa pojedynki przegraliśmy wtedy “o włos”.

W sobotę 3 czerwca wraz z grupą kibiców pojechaliśmy na rewanż do Białegostoku. Nasi zawodnicy podeszli do meczu bardzo skupieni i zmotywowani, Klub stał przed historyczną szansą awansu do 1. ligi mężczyzn.

Pierwsze gry singlowe i mamy komplet punktów – wygrywamy 4:0. Kolejno swoje gry zwyciężali: Jan Olek z Piotrem Zdzienickim 3:1, Daniel Draczka z Rafałem Marczykowskim 3:0, Piotr Stępiński z Michałem Jurczukiem 3:0 i Mikołaj Kamiński z Kacprem Perkowskim 3:1.
Nadszedł czas na deble, które w ostatnim czasie były naszą mocną stroną. Zagrali Draczka/Olek z parą Perkowski/Zdzienicki oraz Stępiński/Kamiński z parą Jurczuk/Marczykowski. Tego dnia to były najbardziej zacięte spotkania, każdy miał chyba z tyłu głowy fakt, że za chwilę mogą przesądzić się kwestie awansu do 1. ligi. Oba duety z Białegostoku wygrywały swoje mecze już po 2:1, jednak w obu przypadkach to nasi zawodnicy zachowali więcej zimnej krwi i wygrali te partie po 3:2.
Oznaczało to tylko jedno… 6:0 na tablicy wyników i upragniony awans!
Po chwilowym wybuchu radości w naszym sektorze, emocje jeszcze na moment musiały opaść. Awans był już bowiem przesądzony, jednak spotkanie jeszcze się nie zakończyło. W drugiej i ostatniej serii gier singlowych wygraliśmy 3 z 4 meczów. Piotr Stępiński wygrał z  Piotrem Zdzienickim 3:2, Mikołaj Kamiński z Rafałem Marczykowskim 3:0 i Jan Olek z Michałem Jurczukiem 3:0. Jedyny punkt dla białostoczan zdobył Kacper Perkowski, który wygrał z Danielem Draczką 3:1.
Koniec meczu i wysoka wygrana 9:1 była zwieńczeniem niezwykle udanego sezonu dla naszej pierwszej drużyny! Do sukcesu zespołu przyczynili się również dwaj zawodnicy, którzy nie zagrali w meczach barażowych: Kamil Kleczkowski i trener Damian Wasiak.

W tym miejscu dziękujemy Ósemce Białystok świetną rywalizację w barażach. Życzymy powodzenia w Waszych przyszłych startach drużynowych i indywidualnych.

Szczegółowe wyniki meczów barażowych znajdziecie na stornie internetowej Polskiego Związku Tenisa Stołowego:
– pierwszy mecz w Nowym Dworze Maz. -> tutaj
– drugi mecz w Białymstoku -> tutaj

To jednak nie był koniec dobrych wiadomości w ten weekend. 

W niedzielę 4 czerwca przed szansą awansu do wyższej klasy rozgrywkowej stanęła nasza trzecia drużyna, która wygrała rywalizację w 5. lidze mężczyzn w gr. B. W barażach przyszło nam się mierzyć z zespołem WKS Sochaczew, który zajął 2. miejsce w ligowej tabeli w 5. lidze mężczyzn w gr. A.

Pierwszy mecz, który odbył się 21 maja w Sochaczewie przegraliśmy 8:6. Aby awansować do wyższej ligi musieliśmy wygrać mecz rewanżowy co najmniej 8:5 lub 8:6 i liczyć na lepszy bilans setów i małych punktów. Jednak jak się okazało te obliczenia nie były potrzebne, ponieważ spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem 8:3 na naszą korzyść.

Kolejny awans w sezonie 2022/23 dla KTS-u! Tym razem do 4. ligi mężczyzn.

Tego dnia punktowali: 2,5 pkt – Damian Wasiak, Marcin Błachnik, 2 pkt – Jan Klepko, 1 pkt – Damian Szymański. W szerokim składzie tej drużyny w ciągu całego sezonu zagrali również: Jakub Konieczny, Filip Chuderski, Jakub Leszczyński, Witold Fronczak i Miłosz Grabowski.

Szczegółowe wyniki baraży można znaleźć na stronie internetowej Mazowieckiego Związku Tenisa Stołowego -> tutaj

Dziękujemy za ten sezon wszystkim związanym z naszym Klubem! To nasz wspólny sukces.

#team_kts

Pierwszy mecz barażowy o 1. ligę już 27.05.2023 w Nowym Dworze Mazowieckim !

24.05.2023
Pierwszy mecz barażowy o 1. ligę już 27.05.2023 w Nowym Dworze Mazowieckim !

Nadszedł czas na końcowe rozstrzygnięcia. Już 27.05.2023 o godzinie 16:00 nasi drugoligowcy zagrają pierwszy mecz barażowy z drużyną UKS TS „Ósemka” Białystok. Stawka? Bardzo duża ! Awans do 1. ligi mężczyzn.

Rywale to bardzo niewygodna drużyna, mająca w swoim składzie mieszankę młodości i doświadczenia – na papierze ich najmocniejszy skład tworzą zawodnicy z pierwszoligową przeszłością: Krzysztof Włóczko, Piotr Zdzienicki, Rafał Marczykowski oraz 13-letni Kacper Perkowski, który w obecnym sezonie dwukrotnie triumfował w turniejach cyklu Grand Prix Polski Kadetów. Wobec tego naszej drużynie na pewno przyda się solidna dawka wsparcia trybun, która miejmy nadzieję poniesie ich prosto do 1. ligi

Tak jak to było na meczu z Elblągiem, mamy w planie przygotowanie stolika ze słonymi i słodkimi przekąskami oraz trąbek dla kibiców, którzy będą chcieli aktywnie uczestniczyć w dopingowaniu drużyny. Liczymy na Was, że swoją obecnością i wsparciem po raz kolejny dodacie tej drużynie skrzydeł i pomożecie jej wznieść się na wyżyny swoich możliwości!

Z kim widzimy się w sobotę?

Baraż o awans do 1. ligi mężczyzn – pierwszy mecz:

KTS Nowy Dwór Mazowiecki – UKS TS „Ósemka” Białystok 27.05.2023 godzina 16:00

hala sportowa: ul. Młodzieżowa 1, 05-101 Nowy Dwór Mazowiecki

W oczekiwaniu na baraże… kilka pytań do Janka Olka

19.05.2023
W oczekiwaniu na baraże… kilka pytań do Janka Olka

Jesteśmy prawie dwa tygodnie po ostatnim meczu ligowym sezonu zasadniczego. Emocje zdążyły już trochę opaść po spotkaniu z Elblągiem, którego stawką były zwycięstwo w 2. lidze mężczyzn oraz prawo do gry w barażach o 1. ligę.

Odpowiedzi na kilka pytań udzielił nam Janek Oleklider naszego zespołu.

– Jak oceniasz sezon zasadniczy w swoim wykonaniu (zostałeś liderem rankingu indywidualnego) oraz w wykonaniu całej drużyny?

– Swoje występy oceniam bardzo dobrze. Pierwsze miejsce w rankingu i ponad 90% skuteczności to był mój osobisty cel na ten sezon. W porównaniu do poprzedniego gram z większą pewnością siebie i skutecznością. Daniel dobrze określił, że mój styl jest teraz bardzo pragmatyczny – bez fajerwerków, ale przynosi potrzebne rezultaty. Cieszę się, że mimo drobnych problemów zdrowotnych nie zawiodłem w najważniejszych meczach z Elblągiem.

Jeśli chodzi o resztę drużyny, to każdy dał z siebie naprawdę dużo. Wszyscy byli dobrze przygotowani fizycznie i psychicznie, wygrywali stresujące końcówki. Warto chyba przypomnieć obronione piłki meczowe Daniela z Mateuszem Stawikowskim, Mikołaja z Wiktorem Francem, trudne 3:2 Piotrka z Mateuszem Niedzielskim czy Klekota z Kamilem Sitkiem. Wystarczyło, że dowolny jeden z tych pojedynków nie rozstrzygnie się po naszej myśli i całe rozgrywki moglibyśmy zakończyć na drugiej pozycji, bez prawa do gry w barażach o pierwszą ligę. W całym sezonie zagraliśmy 16 meczów i do każdego trzeba było się przygotować. Naszym ogromnym atutem było to, że w drużynie jest pięciu, a jeśli uwzględnić trenera Damiana, to nawet sześciu zawodników na wyrównanym poziomie. W miarę zapotrzebowania mogliśmy się odpowiednio wspierać i zastępować. Przed startem rozgrywek chyba nie byliśmy stawiani w roli faworytów, więc zwycięstwo w lidze trzeba ocenić jako sukces nas wszystkich.

 

– Podczas ostatniego meczu rundy zasadniczej po zwycięstwo niósł Was doping licznie zgromadzonych kibiców. Jak grało Ci się w takiej atmosferze?

– Grało mi się naprawdę fantastycznie. Lubię sobie pokrzyczeć po wygranych akcjach, a nagle podczas meczu sam siebie nie słyszałem. Kibice spisali się na medal i widać było, że też bardzo zaskoczyli naszych przeciwników. Poproszę jak najwięcej bębnów i wuwuzeli w meczu barażowym!

 

– Czy i jak przygotowujecie się do baraży o 1. ligę?

– Przygotowania idą standardowym trybem. W miarę możliwości trenujemy razem w Nowym Dworze, fizycznie każdy przygotowuje się indywidualnie. Bliżej barażu na pewno większy nacisk położymy na deble.

 

– Po pierwszym meczu pomiędzy drużynami z województwa podlaskiego i lubelskiego, bliżej baraży jest UKS TS Ósemka Białystok. Jak oceniasz szanse naszej drużyny na awans do 1. ligi mężczyzn?

– Białystok jest groźną drużyną. Z jednej strony bardzo doświadczony Piotrek Zdzienicki, z drugiej zaledwie trzynastoletni, ale już świetny Kacper Perkowski. Myślę jednak, że to my powinniśmy być faworytami, a nasze szanse oceniam na 80%. Na kilka ostatnich meczów wyciągnęliśmy asa z rękawa – Piotrka Stępińskiego. Teraz już żadnych ukrytych asów nie mamy, musimy po prostu wszyscy dobrze zagrać.

 

Baraże o 1. ligę mężczyzn odbędą się w formie dwumeczu z wygranym baraży o zwycięstwo w 2. lidze w strefie podlasko-lubelskiej. Ostateczne terminy spotkań są jeszcze do ustalenia, jednak będzie to przełom maja i czerwca. Już dziś zapraszamy do wspierania naszej drużyny w tych zmaganiach.

#team_kts!

IMW Kadetów i Juniorów: Złoto i srebro Zuzi Pawelec, Witek Fronczak z awansem na MP!

21.04.2023
IMW Kadetów i Juniorów: Złoto i srebro Zuzi Pawelec, Witek Fronczak z awansem na MP!

W minioną sobotę na hali w Piasecznie odbyły się Indywidualne Mistrzostwa Mazowsza Kadetów i Juniorów, a tym samym kwalifikację do Mistrzostw Polski w tych kategoriach. Najlepiej z naszych zawodników wypadli Zuzia Pawelec i Witek Fronczak. Zuzia, mając zapewniony występ w Mistrzostwach Polski zdobyła srebrny medal w grze pojedynczej oraz złoty w grze podwójnej w parze z Sylwią Rajkowską (Olimpijczyk Jeżewo). Witek natomiast awansował do finału kwalifikacji do Mistrzostw Polski Kadetów, tym samym uzyskując awans na ten turniej i przepustkę do gier o Mistrzostwo Województwa. W nich nasz zawodnik zajął miejsce 5-8.

KADECI:

Oprócz Witka w tej kategorii startowała jeszcze trójka naszych zawodników: Maja Chuderska, Ania Muszyńska i Miłosz Grabowski. Wszyscy oni znaleźli się w najlepszej „16” turnieju eliminacyjnego, jednakże w meczach o awans do ćwierćfinału nie sprostali swoim przeciwnikom. W meczach pocieszenia natomiast zwycięstwo udało się odnieść Ani Muszyńskiej, która ostatecznie zajęła miejsca 9-12. Miłosz i Maja, po porażkach w grach pocieszenia zostali sklasyfikowani na miejscach 13-16. Witek na tym etapie okazał się lepszy od Jana Stachowiaka, z którym wygrał 3:1. Następnie w ćwierćfinale pokonał 3:0 Mateusza Zapaśnika i stanął przed szansą wywalczenia awansu na Mistrzostwa Polski. Szansę tę wykorzystał, pokonując 3:2 po dramatycznym boju Pawła Jankowskiego. W finale turnieju kwalifikacyjnego Witek przegrał 1:3 z Konradem Burakowskim.

Dzięki miejscu w najlepszej „4” turnieju kwalifikacyjnego Witek uzyskał możliwość rywalizacji w turnieju o Mistrzostwo Województwa. W nim w ćwierćfinale musiał uznać wyższość Wojciecha Szymczaka, z którym przegrał 0:3.

W turnieju deblowym nasze pary zakończyły zmagania na pierwszej rundzie. Maja i Ania przegrały 0:3 z Zuzanną Gutkowską i Emilką Laskowską, a Miłosz i Witek po zaciętym boju przegrali 2:3 z Pawłem Jankowskim i Igorem Milczarskim.

JUNIORZY:

W kategorii juniorów reprezentowali nas: Kuba Leszczyński, Kuba Konieczny, Filip Chuderski, Gosia Majchrzak i Zuzia Pawelec, która swoje zmagania zaczynała od turnieju o Mistrzostwo Województwa. W grze pojedynczej nie powiodło się naszym chłopakom – cała trójka zakończyła swoje zmagania na pierwszej rundzie, a po porażkach w grach pocieszenia zostali sklasyfikowani na miejscach 25-32. Gosia natomiast, z racji małej ilości zgłoszonych zawodniczek rozpoczęła zmagania od fazy ćwierćfinałowej, w której pokonała Amelię Kowalczyk 3:0. W meczu decydującym o awansie na Mistrzostwa Polski Juniorów Gosia musiała uznać wyższość Antoniny Zembowicz, z którą przegrała 0:3. Ostatecznie Gosia zajęła w turnieju eliminacyjnym 3. miejsce po zwycięstwie 3:2 z Zofią Włodarczyk.

W turnieju o Mistrzostwo Województwa Juniorek uczestniczyło 6 zawodniczek z imiennym limitem na Mistrzostwa Polski oraz finalistki turnieju kwalifikacyjnego. W nim Zuzia w ćwierćfinale pokonała 3:0 Dorotę Sass i zameldowała się w najlepszej „4”. W meczu półfinałowym pokonała 3:1 z Julią Czubakowską, dzięki czemu awansowała do finału. W nim po zaciętej walce nasza zawodniczka przegrała 1:3 z Zofią Śliwką i zdobyła srebrny medal.

W turnieju deblowym juniorów nasi zawodnicy również zakończyli zmagania na pierwszej rundzie. Kuba L. i Kuba K. przegrali 0:3 z Kacprem Weikumem i Mikołajem Jurkiem. Filip natomiast, grając w parze z Kubą Wieczorkiem ulegli 0:3 parze Kamil Sadowski/Kacper Mołas.

Wśród juniorek turniej rozpoczynał się od fazy ćwierćfinałowej. W niej Gosia, grając w parze z Zofią Włodarczyk przegrały 1:3 z Julią Czubakowską i Antoniną Zembowicz, Zuzia i Sylwia Rajkowska natomiast miały wolny los. W półfinale Zuzia i Sylwia pokonały 3:0 Dorotę Sass i Darię Duralak, a w wielkim finale również 3:0 ograły Zofię Śliwkę i Emilię Skubę.

Zuzie i Witka czekają teraz Mistrzostwa Polski w ich kategoriach wiekowych, które odbędą się odpowiednio: 27-30.04 i 11-14.05.