Piątkowe dodatkowe kwalifikacje były dla naszych zawodników raczej udane. Awans do sobotnich zmagań uzyskał Maciek Janik i cieszył przede wszystkim styl. Pewne zwycięstwa i kombinacje, które wyraźnie były trenowane w ostatnim okresie. Pozostali nasi zawodnicy zagrali bardzo solidnie. Maja Chuderska i Gosia Majchrzak nie wyszły z grupy, ale szkoda przegranych końcówek, które mogły odwrócić losy. Hubert Żółkiewski w meczu o wyjście z grupy prowadził 2:0, lecz ostatecznie przegrał 2:3. Łukasz Krokowski wprowadził w swoją grę aktywny bh i odwagę, której do tej pory nie było.
Sobotni turniej grupowy to niewykorzystana szansa przez Maćka. Rozstawiony z numerem 1. w swojej grupie trafił pechowo Marcela Błaszczaka (aktualnego Wicemistrza Europy Juniorów w singlu), który do zmagań w Rzeszowie stanął bez punktów. Drugie miejsce w grupie dało szansę na awans do najlepszej „32”, poprzez dodatkowy baraż. Tam czekał Wojciech Szymczak (Bogoria Grodzisk Maz.), który również był faworytem w starciu z naszym podopiecznym. 1:1 10:6 dla Maćka i nagle coś stanęło. 6 punktów z rzędu rywala i porażka 1:3. Szkoda… W meczu o przedział 33-40.pewne zwycięstwo z zawodnikiem z Torunia.
Z Rzeszowa wracamy z lekkim niedosytem. Stać nas było na więcej. Przeanalizujemy nasze gry i będziemy próbować wykorzystać te wiedzę podczas Mistrzostw Mazowsza i miejmy nadzieję Mistrzostw Polski.